sobota, 30 maja 2015

Początek czegoś wielkiego

15 lipca 2015
Słoneczny dzień wakacji.
Właśnie się obudziłem słysząc dźwięk dzwonka mojego telefonu oczywiście to była moja przyjaciółka Rox.
Odbieram i słyszę jej głos:
-Barney  rusz się musimy wcześnie wyruszyć.
-Hej spokojnie wiem ze chcesz jak najszybciej Wyjechać na koncert ale jest dopiero  8:00 rano.
- No ale rusz się - Krzyczała podekscytowana
Jak najszybciej się ubrałem spakowałem do plecaka najpotrzebniejsze rzeczy :
Wodę, kanapki, scyzoryk i zapalniczke. To był początek czegoś czego.się nie spodziewałem.
Wyszedłem z domu a przede mną stała juz Rox i nasz przyjaciel Peter. Wszyscy troje różniliśmy się wiekiem Rox była najstarsza miała 16 lat, ja 15 lat a Peter niedawno skończył 14. I tak wszyscy razem ruszyliśmy na dworzec kolejowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz